W Sanoku zapadła decyzja, która zmienia sposób reagowania na coraz częstsze pojawianie się niedźwiedzi w mieście. Burmistrz poinformował, że zgodnie z decyzją Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Rzeszowie dopuszczono możliwość płoszenia niedźwiedzi brunatnych, jeśli dochodzi do zagrożenia ludzi lub zwierząt. Decyzja została ogłoszona na profilu FB Miasta Sanok
Chodzi o sytuacje, które w ostatnich miesiącach zdarzają się coraz częściej – niedźwiedzie pojawiają się przy domach, śmietnikach, w pobliżu dróg, a nawet w rejonach szkół i osiedli.
Decyzja obowiązuje do 31 grudnia 2026 roku.
Z komunikatu miasta wynika, że działania mogą podejmować nie tylko służby, ale również inne uprawnione podmioty, a w określonych sytuacjach także mieszkańcy Sanoka. Warunek jest jeden – musi wystąpić realne zagrożenie.
Płoszenie ma odbywać się w miejscach, gdzie dochodzi do kontaktu człowieka z niedźwiedziem, czyli w pobliżu zabudowań, szkół, dróg, infrastruktury oraz na terenach zielonych.
Do odstraszania można używać różnych środków. Wymieniono między innymi petardy i pistolety hukowe, klaksony samochodowe, mocne latarki, a także broń gazową do 17J z kulami gumowymi i gazem pieprzowym oraz pastuchy elektryczne. W szczególnych przypadkach możliwe jest również użycie broni gładkolufowej z amunicją niepenetracyjną, ale tylko przy posiadaniu odpowiednich zezwoleń.
Władze podkreślają, że celem decyzji jest zwiększenie bezpieczeństwa mieszkańców, ponieważ liczba obserwacji niedźwiedzi w pobliżu zabudowań w regionie rośnie, a zwierzęta coraz częściej tracą naturalny lęk przed człowiekiem.
Źródło: UM Sanok











