Tłumy turystów, upał i pełne kąpieliska. Nad Jeziorem Solińskim trwa wakacyjny szczyt, a wraz z nim rośnie liczba interwencji ratowników. W ciągu zaledwie kilku dni Bieszczadzkiego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego pomagało m.in. osobie z hipoglikemią, poszkodowanemu 14-latkowi i rodzinie na tonącym rowerku wodnym. Były też poszukiwania mężczyzny na SUP-ie oraz akcja przy wywróconym jachcie.


Jezioro Solińskie w czasie wakacji przeżywa prawdziwe oblężenie. Słoneczna pogoda przyciąga nad wodę tysiące osób, które korzystają z kąpielisk, rowerków wodnych, kajaków, SUP-ów i innych jednostek pływających.


Dla ratowników Bieszczadzkiego WOPR oznacza to jednak bardzo intensywną pracę. Miniony tydzień był jednym z bardziej pracowitych. Od niedzieli do piątku ratownicy wielokrotnie ruszali na pomoc osobom potrzebującym.
Interwencja przy Wyspie Skalistej
W niedzielę załoga R1 została wezwana do mężczyzny z hipoglikemią, który znajdował się na tratwie w rejonie Wyspy Skalistej.
Ratownicy udzielili mu pomocy, a następnie przekazali go zespołowi ratownictwa medycznego. Tego samego dnia BWOPR interweniowało również przy kilku urazach kończyn.


14-letni chłopiec potrzebował pomocy. Do akcji wkroczył śmigłowiec LPR
Poważniej wyglądała sytuacja w poniedziałek. Ratownicy asystowali zespołowi ambulansu wodnego podczas transportu 14-letniego chłopca, który spadł ze szlaku w rejonie Zatoki Drewnianej.
Poszkodowany został przewieziony na Wyspę Okresową, skąd został zabrany przez śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego i przetransportowany do szpitala w Rzeszowie. Tego dnia ratownicy pomagali również przy innych zdarzeniach, w tym urazach i ranach kończyn.


18-latek zniknął na SUP-ie. Ratownicy szybko go odnaleźli
W środę dyżurni BWOPR otrzymali zgłoszenie o zaginięciu 18-latka pływającego na desce SUP. Rozpoczęto działania poszukiwawcze. Mężczyzna został szybko odnaleziony przez patrol BWOPR w innej zatoce. Okazało się, że nie doszło do żadnego wypadku. 18-latek popłynął po prostu w miejsce inne niż to, które wcześniej wskazał swojej rodzinie.
Najtrudniejszy był piątek. Tonący rowerek wodny i wywrócony jacht
Piątek okazał się zdecydowanie najbardziej intensywnym dniem dla ratowników.
Najpierw otrzymali zgłoszenie dotyczące rowerka wodnego, który zaczął nabierać wody. Na pokładzie znajdowała się pięcioosobowa rodzina – rodzice i troje dzieci.
Ratownicy dotarli do poszkodowanych i bezpiecznie przetransportowali całą rodzinę na brzeg.
Chwilę później przyszło kolejne zgłoszenie. W rejonie Wyspy Energetyka wywrócił się jacht z trzema osobami na pokładzie.


Na szczęście żadna z osób nie odniosła poważnych obrażeń. Problemem okazało się jednak samo postawienie jednostki. Akcja techniczna trwała niemal trzy godziny.
W działaniach pomagali inspektorzy Urzędu Żeglugi Śródlądowej we Wrocławiu, Delegatury w Krakowie, którzy tego dnia prowadzili kontrole jednostek na akwenie. Na miejscu pojawili się również policjanci.
W czasie akcji dostali kolejne zgłoszenie
Gdy ratownicy zajmowali się wywróconym jachtem, otrzymali następne wezwanie.
Tym razem chodziło o dryfującą łódź bez załogi. Jedna z załóg BWOPR zabezpieczyła jednostkę i odholowała ją w bezpieczne miejsce.
Wieczorem ratownicy ponownie ruszyli do działania. W rejonie Werlasu pomogli mężczyźnie, który doznał urazu stopy. Poszkodowany został zaopatrzony na miejscu.
Ratownicy apelują: nad wodą nie ma miejsca na brawurę
Przed nami kolejne dni wakacji, a Jezioro Solińskie nadal będzie jednym z najchętniej odwiedzanych miejsc w Bieszczadach.
Ratownicy przypominają, by korzystając z uroków akwenu, nie zapominać o bezpieczeństwie.
Najważniejsze zasady?
- wybierajmy strzeżone kąpieliska i stosujmy się do poleceń ratowników,
- nie przeceniajmy swoich możliwości,
- przed wypłynięciem sprawdzajmy warunki na wodzie,
- korzystając z SUP-ów, kajaków, rowerków czy innych jednostek, pamiętajmy o odpowiedniej kamizelce,
- nie wchodźmy do wody i nie korzystajmy ze sprzętu pływającego po alkoholu.
W sytuacji zagrożenia na Jeziorze Solińskim należy dzwonić pod numer alarmowy 607 112 112.
„Lepiej wezwać pomoc o kilka minut za wcześnie niż o kilka minut za późno” – przypominają ratownicy BWOPR.
Wakacje nad Soliną to czas odpoczynku, ale także odpowiedzialności
Jezioro Solińskie potrafi zachwycać, ale przy dużym ruchu na wodzie nawet pozornie niewinna sytuacja może szybko przerodzić się w zagrożenie. Miniony tydzień pokazuje, jak ważna jest ostrożność – zarówno podczas kąpieli, jak i korzystania ze sprzętu wodnego. Warto o tym pamiętać, zanim wypłyniemy na kolejną wakacyjną przygodę.
Źródło: Bieszczadzkie Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe



























