Cisza nad Soliną. Odszedł Henryk Victorini

Bieszczady pożegnały człowieka, który przez dziesięciolecia był częścią ich krajobrazu – nie tylko tego widzianego na mapie, ale też tego zapisanego w pamięci ludzi. Zmarł Henryk Victorini, jeden z pierwszych powojennych osadników nad Jeziorem Solińskim, związany z miejscami, które dziś istnieją już tylko we wspomnieniach.

Przyjechał w 1956 roku, kiedy Bieszczady były jeszcze surowe, ciche i naznaczone historią, której ślady wciąż były świeże. Osiedlił się w Sokolem – wsi, która wkrótce miała zniknąć pod wodami tworzącego się Jeziora Solińskiego. To właśnie tam próbował układać swoje życie, w miejscu, które z biegiem lat miało zostać całkowicie zatopione.

Gdy przyszła decyzja o budowie zapory, z krajobrazu zniknęły domy, drogi i ślady codzienności. Sokole przestało istnieć. Henryk Victorini jednak nie odszedł. Z tego, co udało się uratować po rozbiórce dawnego pałacyku, stworzył własny dom – ostatni materialny ślad po wsi, która zniknęła pod taflą jeziora.

Z czasem stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci nad Soliną. Nieformalnym kronikarzem miejsca, które pamiętał takim, jakim już nikt inny go nie widział. Turyści przychodzili do niego nie tylko po widoki, ale po opowieści – o dawnych Bieszczadach, o ludziach, którzy zaczynali tu wszystko od nowa, i o świecie, którego już nie da się odzyskać.

Jego nazwisko zostało jednak w krajobrazie na zawsze. Zatoka Victoriniego na Jeziorze Solińskim jest dziś jednym z tych miejsc, które przypominają, że historia nie zawsze znika – czasem zostaje zapisana w nazwach, w pamięci i w opowieściach.

O Henryku Victorinim powstały filmy, reportaże i książki, ale jego prawdziwa historia nigdy nie mieściła się w jednej narracji. Żył po prostu tutaj – wśród gór, wody i ciszy, która z czasem stała się jego codziennością.

Dziś ta cisza stała się jeszcze głębsza. Pozostały wspomnienia, fotografie i miejsca, które wciąż noszą jego ślad. A Bieszczady – jak zawsze – dopisują do swojej historii kolejny rozdział, w którym ktoś ważny po prostu odszedł, ale nie zniknął.
Źródła:
Archiwalne publikacje i wspomnienia dotyczące Henryka Victoriniego oraz historii wsi Sokole.
Polskie Radio Rzeszów. „Odszedł Henryk Victorini. Jego życie wpisało się w historię Bieszczadów”.
TVP3 Rzeszów. „Odszedł Henryk Victorini, legenda Bieszczadów”.

Shares