Spore zamieszanie w Polańczyku! Wczoraj po godz. 19 służby ratunkowe zostały postawione w stan najwyższej gotowości po dramatycznym zgłoszeniu o czołowym zderzeniu dwóch aut. Z relacji wynikało, że pojazdy się palą, a na miejscu panuje chaos i panika. Na sygnale ruszyła policja, straż pożarna i pogotowie.
Gdy ratownicy dotarli na miejsce, przeżyli niemałe zaskoczenie. Nie było żadnego wypadku, żadnych płonących samochodów ani rannych. Cała akcja okazała się kompletnie bezpodstawnym zgłoszeniem!
Policjanci szybko namierzyli osobę, która zadzwoniła pod numer alarmowy 112. To 67-letni mieszkaniec Polańczyka. Mężczyzna był tak pijany, że nie dało się przeprowadzić badania alkomatem. Nie potrafił też wyjaśnić, dlaczego wymyślił dramatyczną historię i postawił na nogi wszystkie służby.
Teraz senior poniesie konsekwencje swojego zachowania. Policja skierowała do sądu wniosek o jego ukaranie. Sprawa może zakończyć się wysoką grzywną.
Służby przypominają: blokując numer 112 dla żartu lub bez powodu, można doprowadzić do tragedii. W tym czasie ktoś inny może naprawdę potrzebować natychmiastowej pomocy.











