Miniony tydzień na bieszczadzkich szlakach był dla ratowników GOPR wyjątkowo intensywny. Od 3 do 8 sierpnia ratownicy wielokrotnie ruszali z pomocą turystom, którzy doznali urazów, zasłabli lub znaleźli się w sytuacji wymagającej szybkiej interwencji.


Jak wynika z podsumowania opublikowanego przez GOPR Bieszczady, działania prowadzone były w różnych częściach gór. Ratownicy pomagali m.in. osobom z urazami nóg i stawów skokowych, problemami kardiologicznymi, urazem oka czy silnym osłabieniem spowodowanym długą jazdą rowerem w upale.


Złamana noga i interwencja śmigłowca
W poniedziałek 3 sierpnia ratownicy interweniowali na Dwerniku Kamieniu, gdzie konieczna była ewakuacja turystki ze złamaną nogą. Tego samego dnia pomoc potrzebna była również na niebieskim szlaku z Wołosatego na Tarnicę. Kobieta doznała urazu stawu skokowego.
Ze względu na brak dostępnej naziemnej karetki do działań zadysponowano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który przetransportował poszkodowaną do szpitala.


Poszukiwania turystów i kolejne wypadki
We wtorek 4 sierpnia ratownicy otrzymali zgłoszenie dotyczące rodziny, z którą przez dłuższy czas nie było kontaktu. Na szczęście w trakcie dojazdu ratowników udało się nawiązać połączenie telefoniczne. Okazało się, że cała grupa jest bezpieczna i wraca do miejsca noclegu.
Tego samego dnia GOPR interweniował na Małej Rawce, gdzie pomocy potrzebował mężczyzna z urazem stawu skokowego. Ratownicy ruszyli również na Bukowe Berdo do kobiety z urazem nogi. Po udzieleniu pomocy poszkodowaną do szpitala zabrał Ratownik10.
Upał dał się we znaki rowerzyście
6 sierpnia ratownicy udzielili pomocy kobiecie z problemami kardiologicznymi. Tego samego dnia, tuż przed godziną 19, w rejonie Tworylnego otrzymali zgłoszenie od wyczerpanego rowerzysty.
Długa jazda w wysokiej temperaturze doprowadziła u mężczyzny do silnego osłabienia i dezorientacji. Ratownicy podali mu płyny, ustabilizowali jego stan, a następnie bezpiecznie odprowadzili go do bazy.
Dzień później, 7 sierpnia, do stacji GOPR w Ustrzykach Górnych zgłosiła się kobieta z silnym bólem pleców. Ratownicy udzielili jej niezbędnej pomocy.


Kolejna seria interwencji w sobotę
Najwięcej działań odnotowano 8 sierpnia. Na trasie z Przełęczy Wyżnej w kierunku Chatki Puchatka ratownicy ewakuowali turystkę z urazem stawu skokowego.
W stacji GOPR w Ustrzykach Górnych pomocy potrzebowała również kobieta z raną szarpaną dłoni. Ratownicy zaopatrzyli ranę. Kolejne zgłoszenie napłynęło z okolic Krywego, gdzie konieczna była ewakuacja kobiety z urazem oka.
Turyści dziękują ratownikom
Podsumowanie GOPR spotkało się z dużym odzewem internautów. W komentarzach pojawiły się słowa podziękowania i uznania dla ratowników, którzy każdego dnia są gotowi ruszyć z pomocą osobom znajdującym się w trudnej sytuacji.
Jedna z osób napisała krótko: „Dziękuję za Waszą służbę”. Inny internauta podzielił się osobistym doświadczeniem, informując, że w minionym tygodniu sam musiał skorzystać z pomocy GOPR. „Bardzo dziękuję za pomoc, która okazała się bardzo pomocna” – napisał.
To właśnie takie głosy pokazują, jak ważna jest praca górskich ratowników. Dla turysty, który dozna urazu, jest wyczerpany albo nie wie, jak bezpiecznie wydostać się z gór, pojawienie się ratowników często oznacza nie tylko profesjonalną pomoc, ale przede wszystkim poczucie bezpieczeństwa.
GOPR Bieszczady przypomina, aby przed wyjściem na szlak odpowiednio przygotować się do wędrówki, sprawdzić warunki i realnie ocenić swoje możliwości. W razie zagrożenia można skorzystać z aplikacji „Ratunek”, a górskie numery alarmowe to 985 oraz 601 100 300.
Źródło: GOPR Bieszczady



























