Upał dał się we znaki turystom w Bieszczadach. GOPR interweniował kilkanaście razy w ciągu tygodnia

Półmetek wakacji przyniósł w Bieszczady nie tylko tłumy turystów, ale także wyjątkowo trudne warunki pogodowe. Wysokie temperatury, długie wędrówki i brak odpowiedniego przygotowania sprawiły, że ratownicy GOPR Bieszczady mieli w ostatnich dniach pełne ręce pracy.

Fot. GOPR Bieszczady

Od 27 lipca do 2 sierpnia ratownicy prowadzili szereg akcji ratunkowych – od urazów na szlakach, przez nagłe zachorowania, aż po przypadki skrajnego wyczerpania organizmu spowodowanego upałem.

Kontuzje, zasłabnięcia i groźne sytuacje na szlakach

Pierwsza interwencja miała miejsce w poniedziałek (27 lipca) w rejonie Sasowa, gdzie ratownicy ewakuowali mężczyznę z okolic szczytu.

Fot. GOPR Bieszczady

Dzień później, dzięki zgłoszeniu z Aplikacji RATUNEK, GOPR otrzymał informację o turystce z bolesną kontuzją stawu skokowego na Bukowym Berdzie. Po zabezpieczeniu urazu na miejscu kobietę przetransportowano do szpitala śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

W środę (29 lipca) ratownicy interweniowali kilkukrotnie. W Cisnej pomagali osobie z nagłym zachorowaniem, natomiast w Ustrzykach Górnych udzielili pomocy mężczyźnie, który przypadkowo oblał się benzyną i doznał oparzeń dłoni. Kolejne działania prowadzono na Szerokim Wierchu, gdzie ewakuowano osłabionego turystę, oraz przy Stacji Cisna, gdzie pomocy potrzebowała młoda rowerzystka po upadku i licznych otarciach.

Fot. GOPR Bieszczady

Upał i wyczerpanie zagrożeniem dla turystów

W kolejnych dniach ratownicy pomagali kolejnym osobom, które nie poradziły sobie z trudnymi warunkami.

Szczególnie poważnie wyglądała akcja w rejonie Hulskiego (31 lipca). Mężczyzna po kilku dniach wędrówki stracił przytomność. Jak podkreślają ratownicy, przyczyną były najprawdopodobniej upał, silne zaburzenia elektrolitowe oraz skrajne wyczerpanie organizmu. Ze względu na trudny teren na miejsce skierowano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Tego samego dnia GOPR przeprowadził także ewakuację młodej turystki z urazem stawu skokowego w rejonie Tarnicy.

Bardzo pracowita sobota dla ratowników

1 sierpnia był wyjątkowo intensywnym dniem dla GOPR Bieszczady.

W paśmie Bukowicy, w rejonie Skibców, pomocy potrzebował turysta z silnym bólem w klatce piersiowej. Po badaniu przeprowadzonym przez ratownika medycznego zdecydowano o wezwaniu Lotniczego Pogotowia Ratunkowego i transporcie mężczyzny do szpitala.

Na niebieskim szlaku prowadzącym na Tarnicę ratownicy pomagali kolejnemu turyście, który źle się poczuł i nie był w stanie kontynuować marszu. Mężczyzna był blady, osłabiony i wolno reagował na polecenia. Na miejscu podano mu elektrolity oraz glukozę, a następnie został ewakuowany do Wołosatego.
W tej akcji GOPR Bieszczady wsparli ratownicy z Grupy Sudeckiej GOPR oraz GOPR Beskidy, którzy przebywali w Bieszczadach prywatnie i zaoferowali swoją pomoc.
Tego dnia ratownicy interweniowali również przy Stacji GOPR w Ustrzykach Górnych, gdzie pomocy potrzebował rowerzysta z licznymi otarciami po upadku.
Kolejna akcja dotyczyła kobiety z silną reakcją alergiczną po ukąszeniu owadów. Turystka miała m.in. osłabienie, zaburzenia widzenia, ból mięśni oraz zmiany skórne. Kobietę przekazano zespołowi Bieszczadzkiego Pogotowia Ratunkowego SP ZOZ w Sanoku.

Fot. GOPR Bieszczady

Uraz obu kostek i wodna karetka w akcji

W niedzielę (2 sierpnia) ratownicy zostali wezwani w rejon Zatoki Victoriniego, w miejscu dawnej wsi Sokole. Turystka doznała urazu obu stawów skokowych jednocześnie. Ze względu na bliskość wody do działań skierowano wodną karetkę.

GOPR apeluje: w górach nie lekceważmy upałów

Ratownicy przypominają, że letnie wędrówki w Bieszczadach podczas wysokich temperatur wymagają odpowiedniego przygotowania.

Najważniejsze zasady bezpieczeństwa:

  • zabieraj ze sobą odpowiednią ilość płynów – podczas upałów sama woda może nie wystarczyć, warto mieć także elektrolity,
  • chroń głowę przed słońcem i stosuj kremy z filtrem,
  • dostosuj trasę do swoich możliwości i nie przeceniaj własnej kondycji,
  • przed wyjściem w góry pobierz Aplikację RATUNEK, która w razie zagrożenia pozwala ratownikom szybko ustalić lokalizację osoby potrzebującej pomocy.

Bieszczady zachwycają o każdej porze roku, ale latem potrafią być również wymagające. Odpowiednie przygotowanie może zdecydować o bezpieczeństwie na szlaku.
Źródło: GOPR Bieszczady

Shares