Search
Close this search box.
Gminy
Search
Close this search box.

Bieszczady przeżywają oblężenie. Radny Łukasz Dytkowski: „Turystów jest bardzo dużo”

BIESZCZADY. Wbrew pojawiającym się opiniom o słabszym sezonie turystycznym, nad Jeziorem Solińskim nie brakuje wypoczywających. Tak twierdzi radny gminy Solina Łukasz Aleksander Dytkowski, który przeprowadził wizytację strzeżonych kąpielisk na terenie gminy.

Radny Gminy Solina Łukasz Dytkowski
Fot. Łukasz Aleksander Dytkowski / Facebook

Jak poinformował w mediach społecznościowych, jako przewodniczący Komisji Kultury, Turystyki, Sportu i Promocji Gminy Solina odwiedził wraz z przedstawicielami GOKSiT Solina–Polańczyk dwa strzeżone kąpieliska – w Polańczyku i Solinie – oraz strzeżone miejsce do kąpieli w Zawozie. Wszystkie funkcjonują przez całe wakacje pod opieką ratowników WOPR.

Fot. Łukasz Aleksander Dytkowski / Facebook

Radny podkreśla, że podczas wizytacji miał okazję obserwować pracę ratowników, a także przepłynąć z nimi szybką łodzią motorową. Jak ocenił, stan kąpielisk zasługuje na najwyższą notę.
Ocena wizytacji 10/10. Bardzo dużo turystów! – napisał Łukasz Dytkowski.

Naturalne kąpieliska zamiast betonowych basenów

Zdaniem radnego największym atutem Bieszczadów jest sama natura. Uważa on, że nie ma potrzeby ponoszenia ogromnych wydatków na budowę nowych basenów, skoro mieszkańcy i turyści mogą korzystać z naturalnych kąpielisk nad Jeziorem Solińskim.
Jak zaznacza, podczas obecnych upałów właśnie takie miejsca cieszą się ogromnym zainteresowaniem i stanowią jedną z największych atrakcji regionu.

Powrót kąpieliska na „Patelni”?

W swoim wpisie Łukasz Dytkowski zapowiedział również, że będzie zabiegał o dalszy rozwój infrastruktury nad jeziorem. Rozważa przywrócenie w przyszłym roku strzeżonego kąpieliska na tzw. „Patelni” w Polańczyku oraz poprawę dojść do wody.
Radny zapowiedział przygotowanie odpowiednich wniosków do budżetu gminy na 2027 rok.
Jednocześnie odniósł się do pojawiających się w internecie krytycznych opinii dotyczących sezonu turystycznego w Bieszczadach. Jego zdaniem rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej, a liczba osób wypoczywających nad Jeziorem Solińskim pokazuje, że region nadal pozostaje jednym z najchętniej wybieranych kierunków wakacyjnych w Polsce.

Jak podkreśla Łukasz Aleksander Dytkowski, słabsza frekwencja była zauważalna głównie w lipcu, kiedy Bieszczady zmagały się z niesprzyjającą pogodą. Częste opady deszczu, niższe temperatury i pochmurne dni przełożyły się na mniejszy napływ turystów. Zdaniem radnego nieprawdziwe są natomiast opinie, że odwiedzających odstraszają wysokie ceny. – Bieszczady mają to, czego nie da się zastąpić – góry i Jezioro Solińskie, które same w sobie są ogromną atrakcją turystyczną. Jednocześnie warto nadal inwestować w nowe przedsięwzięcia i infrastrukturę, które jeszcze bardziej uatrakcyjnią pobyt gości. Dlatego z uznaniem oceniam budowę ścieżek rowerowych oraz promenady, które już wkrótce powstaną – podkreśla radny.

Fot. Łukasz Aleksander Dytkowski / Facebook

Shares

Więcej informacji...

HISTORIA