Poranek na terenie wyciągu narciarskiego Gromadzyń w Ustrzykach Dolnych zamienił się w prawdziwy dramat. Około godziny 6 rano strażacy zostali wezwani do nietypowej akcji ratunkowej. W zbiorniku retencyjnym znajdowała się wyczerpana mała sarna, która od dłuższego czasu bezskutecznie próbowała wydostać się na brzeg.

Zwierzę ugrzęzło w akwenie o stromych ścianach i śliskim, gumowym dnie. Każda próba ucieczki kończyła się kolejnym osunięciem do wody. Przerażona i wyczerpana sarna nie miała już sił walczyć o przetrwanie.

Na miejsce natychmiast ruszyli strażacy z JRG Ustrzyki Dolne. Ratownik wyposażony w specjalistyczny sprzęt wodny i wysokościowy został opuszczony po stromym zboczu zbiornika. Chwile grozy trwały kilka minut. Strażak zabezpieczył zwierzę linką ratowniczą, po czym sarna została ostrożnie wyciągnięta na brzeg.

To jednak nie był koniec walki o jej życie. Zziębnięte i wyczerpane zwierzę ogrzewano kocem oraz rozcierano, by odzyskało siły. Po kilku minutach sarna zaczęła samodzielnie się poruszać.

Strażacy pozostawili ją później w bezpiecznym miejscu z dala od zagrożenia. Cała akcja zakończyła się szczęśliwie, a internauci już chwalą ratowników za ogromne serce i błyskawiczną reakcję.
Źródło: KPP Ustrzyki Dolne
Fot. KPP Ustrzyki Dolne











