Chwile grozy rozegrały się późnym wieczorem nad Jeziorem Solińskim w Wołkowyi. Mężczyzna wpadł do wody ze stromego, skalistego brzegu i walczył o życie w lodowatej toni. Gdyby nie błyskawiczna reakcja policjantów i strażaków, mogło dojść do tragedii.
Wszystko wydarzyło się tuż przed północą. Dyżurny otrzymał zgłoszenie od osoby, która usłyszała rozpaczliwe wołanie o pomoc dochodzące znad jeziora. Na miejsce natychmiast ruszyli policjanci z Posterunku Policji w Polańczyku.
Funkcjonariusze pieszo przeszukiwali brzeg Jeziora Solińskiego. W końcu, w bardzo trudno dostępnym miejscu, pomiędzy śliskimi skałami zauważyli mężczyznę w wodzie. Poszkodowany z ogromnym trudem utrzymywał się na powierzchni i był bliski utraty sił.
Policjanci natychmiast chwycili go za rękę, by nie zniknął pod wodą. Teren był jednak tak niebezpieczny i stromy, że sami nie byli w stanie wyciągnąć go na brzeg. Do akcji dołączyli więc funkcjonariusze Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego z Leska. Wspólnymi siłami udało się wydostać mężczyznę z jeziora.
To jednak nie był koniec dramatycznej akcji. Ze względu na trudny teren konieczne było wezwanie druhów z OSP Polańczyk, którzy przypłynęli łodzią ratowniczą. Poszkodowany został bezpiecznie przetransportowany na brzeg i przekazany ratownikom medycznym.
Mężczyzna był mocno wychłodzony i miał liczne otarcia. Trafił do szpitala na dalsze badania.
Dzięki błyskawicznej reakcji policjantów, strażaków i ratowników medycznych udało się uratować ludzkie życie.
Źródło: KPP Lesko











