Uważność podczas górskich wędrówek jest zawsze wskazana. W minionym tygodniu pod mostem na rzece Wetlince w Wetlinie zauważono żmiję zygzakowatą – jedynego jadowitego węża występującego naturalnie w Polsce. Zdjęcia tego niezwykłego spotkania przesłał do naszej redakcji Mariusz Gryglak.

Na fotografii widać żmiję wygrzewającą się na kamieniu tuż przy brzegu potoku. Ciepłe, słoneczne miejsca w pobliżu wody to jedne z ulubionych stanowisk tego gatunku, zwłaszcza podczas letnich dni.

Żmija zygzakowata (Vipera berus) występuje na terenie całych Bieszczadów. Mimo że jest wężem jadowitym, nie atakuje ludzi bez powodu. Zwykle stara się uniknąć kontaktu z człowiekiem i ucieka, gdy wyczuje jego obecność. Do ukąszeń dochodzi najczęściej wtedy, gdy zwierzę zostanie przypadkowo nadepnięte lub zaskoczone z bardzo bliskiej odległości.
Dlatego podczas spacerów i górskich wędrówek warto zachować podstawowe środki ostrożności:
- nosić pełne, najlepiej wysokie obuwie,
- zwracać uwagę, gdzie stawiamy nogi,
- nie wkładać rąk pod kamienie i powalone pnie,
- nie próbować dotykać ani płoszyć napotkanych węży.
Warto również pamiętać, że żmija zygzakowata jest gatunkiem objętym ścisłą ochroną. Pełni ważną rolę w ekosystemie, regulując liczebność gryzoni i innych drobnych zwierząt. Jej obecność świadczy o dobrym stanie środowiska naturalnego.
Choć spotkanie z żmiją może budzić respekt, nie powinno wywoływać paniki. Zachowanie kilku metrów odstępu i pozwolenie zwierzęciu na spokojne oddalenie się to najlepsze rozwiązanie.
📸 Zdjęcia: Mariusz Gryglak











