BRUTALNIE SKŁUSOWAŁ JASTRZĘBIA. GROZI MU DO 5 LAT WIĘZIENIA I NAWET 10 MILIONÓW ZŁOTYCH KARY”

Szokujące ustalenia prokuratury w Lubaczowie. 57-letni mieszkaniec gminy Wielkie Oczy odpowie przed sądem za – jak określają śledczy – brutalne skłusowanie chronionego jastrzębia zwyczajnego. Sprawa trafiła już na końcowy etap postępowania.

Według ustaleń śledczych mężczyzna miał rozstawić na łące w miejscowości Skolin stalową, samozatrzaskującą się pułapkę kłusowniczą. Obok umieścił klatkę z żywymi gołębiami, które miały pełnić rolę przynęty. Celem – jak sam tłumaczył – było „odstraszenie” drapieżnika, który miał szkodzić w jego przydomowej hodowli drobiu.

Kilka dni później w potrzask wpadł jastrząb zwyczajny – ptak objęty w Polsce ścisłą ochroną gatunkową. Zwierzę odniosło dramatyczne obrażenia, w tym poważne uszkodzenie kończyny. Weterynarze nie byli w stanie go uratować – zdecydowano o eutanazji.

Śledczy podkreślają, że całe zdarzenie miało charakter szczególnie drastyczny.

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie, prok. Małgorzata Taciuch-Kurasiewicz, informuje:

„Zebrany materiał dowodowy wskazuje na świadome i celowe działanie sprawcy, który w sposób całkowicie nieakceptowalny prawnie i moralnie doprowadził do zadania zwierzęciu zbędnego cierpienia. Mówimy o gatunku objętym ścisłą ochroną, a takie czyny godzą bezpośrednio w porządek prawny i przyrodniczy” – przekazała prokurator.

W trakcie przeszukania u mężczyzny zabezpieczono m.in. metalowe wnyki i elementy pułapek. Biegły z zakresu ochrony środowiska potwierdził, że działanie doprowadziło do poważnej szkody w świecie przyrody oraz stanowiło przypadek znęcania się nad zwierzętami – również nad gołębiami użytymi jako żywa przynęta.

Mężczyzna przyznał się do winy.

Za zarzucane czyny grozi mu kara od grzywny i ograniczenia wolności, aż do 5 lat pozbawienia wolności. Sąd może także orzec nawiązkę – nawet do 10 milionów złotych na rzecz Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Akt oskarżenia wkrótce trafi do sądu.

Shares