W BIESZCZADACH WRZE! NIEDŹWIEDZIE CORAZ BLIŻEJ LUDZI. „RUSZYŁ PROSTO NA MNIE!”

GMINA ZAGÓRZ / BUKOWSKO – Strach zagląda w oczy mieszkańcom Podkarpacia. To już nie pojedyncze spotkania z dziką zwierzyną, ale seria groźnych incydentów, które mrożą krew w żyłach. W Morochowie rolnik cudem uniknął tragedii, gdy z zarośli wyskoczył na niego niedźwiedź. – Ruszył prosto na mnie! – relacjonuje wstrząśnięty mężczyzna – w materiale tvPodkarpacie.pl

„Wyskoczył z młodnika i szedł na mnie!”

Dramat rozegrał się w biały dzień, około południa. Rolnik jak co dzień pojechał sprawdzić pastwisko. To, co miało być rutyną, zamieniło się w walkę o życie. – Podjechałem pod młodnik przy pastwisku. Nagle niedźwiedź wyskoczył z zarośli i ruszył w moją stronę. Nie bał się niczego. Zacząłem uciekać. Samochód był blisko – wskoczyłem w ostatniej chwili – opowiada. Sekundy zdecydowały o wszystkim. Gdyby auto stało dalej, dziś moglibyśmy mówić o tragedii.

Wójt Gminy Bukowsko potwierdza to zdarzenie
„W ostatni weekend odnotowano obecność niedźwiedzia w bezpośrednim sąsiedztwie miejscowości Bukowsko. Niestety, w dniu 5 maja br. otrzymaliśmy informację o kolejnym niebezpiecznym incydencie 🐻⚠️ – tym razem w miejscowości Morochów (gmina Zagórz), zaledwie 10 km od miejsca tragicznego ataku w Płonnej. Na pastwisku zaatakowani zostali rolnicy budujący ogrodzenie dla bydła 🚜. Na szczęście, dzięki szybkiej reakcji i schronieniu się w samochodzie, tym razem obyło się bez ofiar” pisze na swoim profilu FB Wójt Gminy Bukowsko Marek Bańkowski.
Gmina Bukowsko na swoim profilu FB zamieszcza również grafikę obrazujacą gdzie ostatnio dochodzi do niebezpiecznych zdarzeń z udziałem niedźwiedzi. Wynika z niej, że Morochów jest oddalony od Płonnej gdzie niedźwiedź zabił kobietę jest tylko 10 kilometrów.

Służby uspokajają, mieszkańcy się boją

Policja potwierdza zgłoszenie, ale podkreśla, że nie doszło do bezpośredniego kontaktu. – Zgłaszający oddalił się z miejsca, nikomu nic się nie stało – przekazała asp. szt. Anna Oleniacz z KPP w Sanoku. Jednak mieszkańcy nie mają złudzeń – to był atak, a sytuacja wymyka się spod kontroli.

Cień śmierci z Płonnej
To zdarzenie ma jeszcze bardziej dramatyczny wymiar. Morochów leży zaledwie kilka kilometrów od Płonnej, gdzie niedawno niedźwiedź śmiertelnie zaatakował 58-letnią kobietę. Ta tragedia wciąż żyje w pamięci mieszkańców.
Dziś pytanie brzmi: Czy ktoś będzie następny?

Wójt bije na alarm: „To strefa wysokiego ryzyka!” Po kolejnych incydentach wójt gminy Bukowsko nie owija w bawełnę.

– Niedźwiedź przestał reagować na hałas. To oznacza, że nie boi się ludzi – a to najgorszy scenariusz – alarmuje. Gmina już wcześniej złożyła wniosek o eliminację niebezpiecznego osobnika. Na decyzję z Warszawy wciąż jednak czeka. – Ile jeszcze musi się wydarzyć, żeby ktoś zareagował? – pytają lokalne władze.

BIESZCZADY NA GRANICY STRACHU

Coraz więcej wskazuje na to, że duże drapieżniki tracą naturalny lęk przed człowiekiem. A to oznacza jedno – zagrożenie rośnie z dnia na dzień. Mieszkańcy nie chcą czekać na kolejną tragedię.
– Tu już nie chodzi o przyrodę. Tu chodzi o życie ludzi – mówią wprost.
Źródło: Gmina Bukowsko, Gmina Zagórz, tvPodkarpacie
Grafika: Gmina Bukowsko, AI
autor: Krzysztof Czuchra

Shares