PILNE! WOJNA O NIEDŹWIEDZIE W BIESZCZADACH! Radny idzie do prokuratury. „Dość kpiny z ludzi!”

W Bieszczadach wrze. Radny gminy Solina Łukasz Aleksander Dytkowski zapowiada ostrą walkę z urzędnikami po serii dramatycznych zdarzeń z udziałem niedźwiedzi. Samorządowiec poinformował, że Rada Gminy Solina złożyła zawiadomienie do prokuratury dotyczące możliwości popełnienia przestępstwa przez urzędników państwowych. Chodzi o – jak twierdzi – brak reakcji na realne zagrożenie życia i zdrowia mieszkańców.

Dytkowski nie gryzie się w język. W emocjonalnym wpisie mówi o „kpieniu z ludzi” i zarzuca urzędnikom całkowitą bezczynność wobec coraz częstszych wizyt drapieżników pod domami mieszkańców.
– „Prokuratura powinna się przyjrzeć temu jak procedowano nasze wnioski o odstrzały” – napisał radny.

Atmosfera w regionie robi się coraz bardziej napięta. W ostatnich tygodniach media regularnie informowały o niedźwiedziach pojawiających się w pobliżu domów, szkół, kościołów i przystanków autobusowych. Według relacji mieszkańców zwierzęta coraz mniej boją się ludzi i wchodzą głęboko w tereny zabudowane.
Do jednego z najbardziej dramatycznych incydentów miało dojść w Bereżnicy Wyżnej. Jak opisywały lokalne media, niedźwiedź wtargnął do garażu i ruszył w stronę właściciela posesji.

W Wołkowyi mieszkańcy alarmowali z kolei o niedźwiedzicy z młodym spacerującej pomiędzy zabudowaniami. Zwierzęta miały ignorować policyjne sygnały świetlne i dźwiękowe.
Radny z Soliny od miesięcy alarmuje o narastającym problemie. W maju apelował nawet do premiera Donalda Tuska o wprowadzenie stanu wyjątkowego lub stanu klęski żywiołowej w części Bieszczadów. Twierdził, że sytuacja jest „ekstremalna”, a mieszkańcy boją się wypuszczać dzieci z domów.

Teraz sprawa trafia na zupełnie nowy poziom. Dytkowski zapowiedział, że przygotuje gotowe wzory zawiadomień dla mieszkańców, którzy czują się zagrożeni i chcą podpisać się pod wnioskiem do prokuratury.

Shares